Trzech pięściarzy reprezentowało MKS „Lubartów” podczas IV Turnieju Ryszarda Petka i wszyscy trzej wrócili z ringów z tarczą. Bilans 3:0 to wynik, który cieszy zarówno zawodników, jak i sztab szkoleniowy klubu.
Trzy walki, trzy zwycięstwa
Jako pierwszy na ring wyszedł Olaf Woźniak, którego rywalem był zawodnik z Ukrainy. Pojedynek zakończył się już w pierwszej rundzie – Woźniak nie dał przeciwnikowi szans na rozkręcenie się i pewnie zamknął walkę przed czasem.
Podobny scenariusz miał miejsce w przypadku Euzebiusza Ostapiuka. Jego przeciwnik reprezentował Avię Świdnik, ale podobnie jak Woźniak, Ostapiuk rozstrzygnął starcie w premierowej odsłonie, nie pozostawiając wątpliwości co do zwycięzcy.
Najdłużej na nogach utrzymał się rywal Jakuba Sokola, również zawodnika Avii Świdnik. Sokol potrzebował trzech rund, by zakończyć pojedynek technicznym nokautem. Mocny, widowiskowy występ potwierdził jego wysoką formę.
Trener zadowolony z postawy zespołu
Za przygotowanie zawodników oraz pracę w narożniku odpowiadał trener sekcji bokserskiej Kamil Wieczorek. Jego podopieczni pokazali charakter i sportową jakość od pierwszego do ostatniego gongu.
Klub podkreśla, że to dopiero początek drogi, a zawodnicy wracają do treningów z jeszcze większą motywacją. Gratulacje popłynęły zarówno do pięściarzy, jak i do trenera.
MKS „Lubartów” to klub, który łączy różne sekcje sportowe – jak sami o sobie mówią: „jeden klub, wiele możliwości”. Sukcesy bokserów wpisują się w szerszą strategię rozwoju sportu w mieście, które od lat stawia na wspieranie lokalnych talentów.
Źródło: MKS Lubartów
Fot. facebook.com

